Talmid napisał :
Cytat:Do pozostałych osób nie, a to dlatego iż teraz jest moda na życie z dnia na dzień i mówienie takim ludziom o jakimś planie, zamyśle, czy projekcie nie ma sensu.
I to jest właśnie wyzwaniem dla współczesnej działalności ewangelizacyjnej. Nie tylko w US, ale także i w Polsce problemem jest indywidualizm i konsumpcjonizm. Wiara zaczyna schodzić do sfery prywatnej i w całym tym zabieganiu gubimy gdzieś aspekt mistyczny naszego życia. Może i w wielu nawet i tych zabieganych jest mocna wiara, ale bywa ona często zagłuszana w tym całym zgiełku.
A jak to piszesz Talmid, tylko modlitwa umożliwia Bogu realizację Planu względem nas. Modlitwa to takie swego rodzaju "stałe łącze" między naszą duszą a rzeczywistością niebiańską.
Jeśli zanika modlitwa to zanika też i wiara - tracimy wtedy łączność z naszym Stwórcą, Który nas kocha i duchowo umieramy. To dzięki "stałemu łączu" modlitwy i Sakramentów możemy "ściągać" do swej duszy zdroje łask. Gdy tych dwóch rzeczy zabraknie to katastrofa.